Prawdopodobnie słyszałeś, że lawenda, a zwłaszcza jej olejek eteryczny, pomaga w leczeniu oparzeń. Być może czytałeś nawet o francuskim perfumiarzu RM Gattefossé i o tym, jak uratował poparzone dłonie olejkiem lawendowym. Ale jak to się naprawdę stało?! Przeczytaj prawdziwą historię o olejku lawendowym z 1910 roku.
Eksplozja w laboratorium perfum
Na początku XX wieku w laboratorium francuskiego chemika i perfumiarza René-Maurice'a Gattefossé'a doszło do eksplozji. Słynny chemik był pokryty łatwopalnymi substancjami. Ludzki instynkt podpowiadał mu jasno – musiał natychmiast się ugasić. Natychmiast zaczął tarzać się po trawniku i nasączył obie dłonie olejkiem eterycznym z lawendy, co powstrzymało tzw. „gazyfikację tkanek”, czyli gangrenę gazową. Choroba ta kończy się śmiercią w 20–25% przypadków! Szczególnie podczas I wojny światowej, kiedy choroba ta była bardzo powszechna, dotknięte nią kończyny żołnierzy w najlepszym razie amputowano, a w najgorszym – nie udawało się uratować ich życia.
Płukanie esencją lawendową
Jak sam Gattefossé wspominał, już następnego dnia jego dłonie zaczęły się widocznie goić: „Zewnętrzne zastosowanie niewielkiej ilości esencji szybko zatrzymuje rozprzestrzenianie się owrzodzeń gangrenowych. Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że po wybuchu w laboratorium zostałem pokryty palącymi substancjami, które ugasiłem turlając się po trawniku, a obie dłonie pokryła szybko rozwijająca się gangrena gazowa. Już jedno płukanie esencją lawendową (olejkiem lawendowym) zatrzymało „gazyfikację tkanki”. Po tym zabiegu wystąpiło obfite pocenie się, a gojenie rozpoczęło się następnego dnia (lipiec 1910). zaczerpnięte z profesjonalnego artykułu R. Tisseranda: Gattefossé's burn, 22.4.2011
Olejek lawendowy bez mitów
Wspomniany francuski chemik opisał swoją historię w słynnej i pierwszej książce o aromaterapii „Aromathérapie” z 1937 roku. Jak pisze R. Tisserand w swoim artykule: „Zastosowanie przez niego olejku lawendowego było ewidentnie celowe. Był pod ogromnym wrażeniem rezultatu i być może uratował mu życie. To był wyjątkowy moment dla niego i dla aromaterapii”. Przez lata ta historia była opowiadana na nowo i modyfikowana przez innych. Choć została zmitologizowana, faktem pozostaje, że olejek eteryczny z lawendy jest jednym z najlepszych olejków do leczenia oparzeń! Ponadto łagodzi ból, a jego aromat łagodzi stres, panikę i nerwowość.

Jak stosować olejek lawendowy w domu
Czy olejek lawendowy można stosować w domu?! Oczywiście! Pokażemy Ci prosty przepis, jak go przygotować. Przygotuj się z nami. Olej leczniczy W przypadku drobnych „oparzeń” w domu. Będziemy potrzebować następujących olejków eterycznych:
5 kropli lawenda (leczenie oparzeń, uśmierzanie bólu i redukcja stresu)
2 krople rumianek (przyspiesza gojenie i zmniejsza stan zapalny)
2 krople słomki (regeneruje i przyspiesza powstawanie nowej tkanki, działa przeciwzapalnie)
2 krople pelargonia (pomaga w gojeniu się oparzeń i redukcji blizn)
do 30 ml olej z dzikiej róży (100% olej z dzikiej róży tłoczony na zimno wspomaga regenerację tkanek, wygładza blizny i stymuluje produkcję kolagenu)
Wymieszaj i nałóż na bolące miejsce, aby uzyskać szybką ulgę i regenerację. Ten leczniczy olejek to doskonały pomocnik i „must have” w domowej ziołowej apteczce. Przechowuj go w lodówce i miej pod ręką na wypadek drobnych wypadków w kuchni.
Interesują Cię inne informacje o lawendzie? Przeczytaj inne artykuły z naszej sekcji poświęconej lawendzie. tutaj na blogu.
Niniejszy wpis na blogu nie zastępuje profesjonalnej porady medycznej. Olejki eteryczne i hydrolaty dostępne w naszym sklepie internetowym nie są sprzedawane jako leki. Artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny.
Źródła:
KG STILES – Kompletny przewodnik po olejkach eterycznych, 2019.
Robert Tisserand, Rodney Young – Bezpieczeństwo olejków eterycznych, 2014.


