I mamy lato! Kłótnie jerzyków, dojrzałe owoce na każdym kroku i czas potężnej lawendy (Lawenda wąskolistna). Znamy ją jako lawendę leczniczą, prawdziwą lub wąskolistną. Silnie aromatyczny półkrzew o wąskich, srebrzystych liściach i pięknych fioletowych kwiatach.
Opiekuńcza babcia lub pani na poziomie
Mówi się, że lawenda jest jak troskliwa babcia. Babcia, do której można przyjść o każdej porze, zwierzyć się z wszystkiego i która zawsze przyjmie cię z otwartymi ramionami. Wysłucha cię i udzieli mądrych rad. Przy niej czujesz się bezpiecznie. Ale nie wszystkie babcie są takie same i dotyczy to również olejku eterycznego z lawendy. Im wyżej rośnie lawenda, tym jest silniejsza. Osoby cierpiące na niskie ciśnienie krwi wybierają delikatniejszą lawendę, która rośnie niżej. Na przykład lawenda uprawiana w klimacie morskim znacznie różni się od lawendy uprawianej w głębi lądu. Zachwyci cię jej delikatny zapach, który nie przyprawi cię o zawroty głowy, a jej miodowa nuta cię zaskoczy. Po otwarciu butelki ukazuje się urocza babcia niczym dżin z magicznej lampy. Ale inna niż ta z ciastem w dłoni. To dama z czasów, gdy jako dziecko potajemnie przymierzałaś perły w lustrze, a jej słodki zapach zapisał się w twojej pamięci. To mądra kobieta, której nic nie dziwi, ale nie warto jej drażnić. Pomimo surowego wyglądu, zawsze będzie po twojej stronie. Pomoże ci uporządkować myśli, zażegnać kryzys, uspokoić dobrym słowem i napić się likieru.

Pierwsza pomoc latem
Olejek eteryczny przywraca równowagę psychiczną, pomaga w przypadku napięcia nerwowego, histerii i szoku. Daje poczucie spokoju i jest najczęściej stosowany w leczeniu bezsenności. A latem lawenda jest dla mnie priorytetem. Nie należę do osób, które nie wychodzą z domu bez kremu z filtrem. Dopiero po oparzeniu słonecznym sięgam po krem z filtrem, a lawenda ratuje sytuację przed zaczerwienieniem i łuszczeniem się skóry.
Skrzydlaci „krwiopijcy”
Co więcej – znakiem świąt są również ukąszenia komarów. Kto chciałby, żeby świst komara zakłócał mu spokojny sen przy otwartym oknie? Tak jak Marylin Monroe spała otulona jedynie zapachem Kanału Piątego, ja otulam się zapachem lawendy. Skrzydlaci „krwiopijcy” tego nie lubią. A jeśli złapiemy komara, obsypmy go lawendą. A we Francji jej zapach jest wykorzystywany nawet jako ochrona przed innymi owadami, stawonogami – skorpionami.
Lawenda bez wątpienia jest częścią Twojej letniej garderoby i nawet jeśli nie jest to Twój zapach numer jeden, jestem pewna, że nie możesz się jej teraz pozbyć.
Pro SoZoLe Róża została napisana przez Anetę Jirchářovą, aromaterapia_kwiat (na Instagramie).

Author: Aneta Jirchářová
Absolwentka szkoły artystycznej, obecnie studiuje aromaterapię, którą lubi postrzegać z perspektywy kolorów.
„Najczęściej szukam inspiracji w naturze, którą podziwiam i szanuję za jej mądrość. W moich rysunkach staram się uchwycić duszę i moc rośliny.”


