Eva Huňková to magiczna kobieta, pasjonatka zielarstwa i entuzjastyczna propagatorka gotowania z dzikich roślin. Urzekło mnie jej optymistyczne podejście do życia, kolorowa strona internetowa i miłość do darów natury. Ze zdjęć jej kulinarnych perełek emanuje czysta radość tworzenia i życia. Jest dla mnie ogromną inspiracją i wierzę, że i Wy zechcecie spróbować tych specjałów w domu!
Cześć Ewo, dziękuję, że podzieliłaś się z nami dzisiaj swoją miłością do gotowania z ziołami i że opowiedziałaś nam o sobie i swoim hobby tak wiele więcej. Przejdźmy od razu do rzeczy.
1. Kto zapoznał Cię z ziołolecznictwem? Kiedy Twoja miłość do ziół przerodziła się w pasję do gotowania z dzikimi roślinami i owocami?
Zainteresowałam się ziołolecznictwem przez chorobę. Kiedy zachorowałam, przypadek sprowadził mnie na młodego zielarza, który pokazał mi inne możliwości, inną perspektywę podczas mojego leczenia. To otworzyło mi drzwi do świata ziół i to ode mnie zależało, czy otworzę je szeroko. Nie było ucieczki, zioła mnie oczarowały. Za każdym razem, gdy wychodziłam na łono natury, czułam się, jakbym wkroczyła do krainy baśni. Moc natury była wyczuwalna na każdym kroku. Nauczyłam się rozpoznawać nowe zioła i możliwości ich przetwarzania. Używanie ziół w kuchni stało się moją pasją i przeniosłam ten świat do domu, do mojej kuchni. Każdego roku odkrywam nowe zioła i nowe możliwości. Od wczesnej wiosny do późnej jesieni możemy zbierać i przetwarzać niesamowitą ilość ziół lub dzikich chwastów, wzbogacając je witaminami i minerałami, których brakuje w dzisiejszej diecie.


2. Skąd wzięła się nazwa Twojej strony internetowej Za šipkovým keřem?
Název Za krzakiem dzikiej róży Znowu to był przypadek. Wiedziałam, że nazwa musi do mnie przemówić, więc dałam jej przestrzeń i czas. Pewnego dnia obudziłam się i nazwa była oczywista :-) Przyszła mi sama. Mam w ogrodzie krzewy dzikiej róży, więc po prostu się odezwały i pomogły mi w mojej podróży wiedzy.
3. Jak olejek z dzikiej róży trafił do Ciebie SoZoLe Róża?
Moja córka przywiozła mi olejek z dzikiej róży od SoZole Rose. Festiwal Aromaterapii i Ziół w BrnieOdkryła Wasze stoisko i kupiła mi olej z dzikiej róży w prezencie. Zakochałam się w nim od razu. Wasze produkty są cudownie czyste i naturalne. Czuć w nich miłość i słońce. Chętnie wypróbuję inne perełki z Waszego sklepu i gorąco polecam je każdemu.
4. Przygotowujecie również warsztaty zielarskie. Czego się z nich nauczymy i co z nich wyniesiemy?
Świat ziół i dzikiej kuchni na stałe zagościł w naszym domu. Początkowo gotowałam te dania tylko dla siebie, potem stopniowo dołączyła do mnie córka, a po kilku latach mój mąż, początkowo dość powściągliwy, również zaczął je próbować. Ale kiedy zdał sobie sprawę, że to danie również smakuje wyśmienicie, również się do nich przyłączył. Jeszcze nie wszystko, ale już je próbuje. warsztaty ziołowe Pokazuję ludziom możliwości wykorzystania dzikich ziół. Pokazuję, jak łatwo jest gotować i korzystać z darów natury, jak orzeźwiające są ich smaki, jak te produkty dostarczają organizmowi wszystkiego, czego potrzebuje, i jak dobrze czuje się dusza po ich spożyciu. Po każdym daniu ludzie wychodzą z sali czując ogromną energię płynącą z jedzenia. To piękne patrzeć, jak są zaskoczeni i podekscytowani. I o to właśnie chodzi. Chcę dzielić się tym entuzjazmem z ludźmi, dzielić się z nimi tym światem i tymi możliwościami.
Co wyniesiesz? Myślę, że ci, którzy przyjdą na wykład lub warsztaty, wyniosą pełny żołądek, ale także zrozumienie, że natura ma nam wiele do zaoferowania. Oferuje nam nie tylko jedzenie, ale także uzdrowienie i zrozumienie. Kiedy pójdziesz zbierać zioła, nie tylko będziesz zdrowszy, ale poczujesz się o wiele lepiej, ponieważ spędzisz dużo czasu na świeżym powietrzu. Wszystko jest ze sobą powiązane. Nie tylko jedzenie jest dla nas ważne, ale także odpoczynek i relaks. Konieczne jest, aby wszystko było w równowadze. Im częściej będziesz przebywać na łonie natury, tym bardziej dostrzeżesz piękno, połączenie. Tym bardziej będziesz wdzięczny za rzeczy, które już bierzemy za pewnik. Śpiew ptaków, kwiaty drzew, słońce, owoce, zioła. Może to brzmieć jak banał, ale kiedy natura wejdzie ci pod skórę i nawiążesz z nią kontakt, zrozumiesz wiele, ale sam z pewnością poznasz i rozpoznasz to piękne połączenie.
5. Czy możesz nam opowiedzieć o swoim ulubionym przepisie?
W kuchni ziołowej gotuję klasyczne dania, po prostu zmieniam składniki.
Uwielbiam sałatkę ziemniaczaną. Moje dzieci mogłyby to potwierdzić :-) Zawsze wymyślam nowe alternatywy.
Sałatka ziemniaczana z fermentowanymi grzybami i liśćmi mniszka lekarskiego.
Ugotuj ziemniaki w mundurkach, obierz je, pokrój w plasterki i włóż do miski. Lekko podsmaż czerwoną cebulę na patelni, wymieszaj z ziemniakami, dodaj fermentowane grzyby i liście mniszka lekarskiego (grzyby krótko gotujemy, a następnie fermentujemy z liśćmi mniszka lekarskiego w sosie tamari z czosnkiem i odrobiną miodu), dopraw pieprzem. Opcjonalnie dopraw marynatą z olejku cytrynowego i miodu. Posyp nasionami pokrzywy i podawaj z pulpecikami z kiełków.

6. Wiem, że przygotowujesz się do wydania książki z pięknymi ilustracjami. Skąd czerpiesz inspirację? I czy wydanie książki jest wyzwaniem?
Nigdy nie planowałam napisać książki. Ale intencje człowieka zmieniają jego los. Pewnego dnia muza przyszła do mnie, obudziła mnie o 2 w nocy z przesłaniem: napisz historie o małej dziewczynce i jej postrzeganiu natury. Podstawy pierwszej historii powstały już o pierwszej północy. Każdej nocy powstawała kolejna i kolejna historia, którą rozwijałam dopiero w ciągu dnia. Pisanie historii przebiegało samo, bo kiedy obcujesz z naturą i ją postrzegasz, ona dostarcza ci opowieści. Musisz jej po prostu słuchać. W tej książce poznasz historie Rozárki z wróżkami, elfami z krzaka dzikiej róży, z babcią Vrbovej, ale także spotkasz dziadka z mchu. Wszystkie historie są uzupełnione prostymi ziołowymi przepisami dla dzieci. Zwrócenie się do przyjaciółki o ilustrację było oczywistym wyborem. Znam Pavlę Hronovą od dawna. Byłam niesamowicie szczęśliwa, kiedy zgodziła się na moją propozycję. Wiedziałam, że potrafi przenieść Rozárkę i cały baśniowy świat na papier według moich pomysłów. Zapoznaj się z historią i przenieś ją do książki dzięki jej pięknym ilustracjom.
Postanowiłam sama wydać książkę z bajkami, więc wszystko było i jest bardziej wymagające i dłuższe. Książka jest obecnie na etapie projektowania graficznego, potem zostanie ustalona jej cena, a potem czeka mnie największe wyzwanie – znalezienie pieniędzy na publikację. Potem trafi do druku i dystrybucji. Nie mogę się doczekać, aż będę ją trzymać w rękach. Na razie żegluję na obłoku, który mnie goni, i po prostu daję się ponieść. Mam nadzieję, że bajki znajdą swoich czytelników i że im się spodobają.
7. Gdzie możemy się z Tobą spotkać wiosną i latem?
Ubiegły rok nie był zbyt sprzyjający spotkaniom. Jesienią straciłem też wszystkie swoje strony przez hakerów, trzy lata moich myśli, zdjęć, inspiracji. Nie wiedziałem, czy w ogóle kontynuować. W końcu puściłem wszystko i po prostu czekałem, aż znów pojawi się chmura, żebym mógł wskoczyć na pokład i dać się ponieść, dokądkolwiek wiatr mnie poniesie. I te spotkania nadeszły. Ludzie sami mnie szukają i zapraszają na kursy, wykłady. Tutaj, w Beskidach, w małej podgórskiej wiosce w Ostravicy, mam obecnie pełne… weekendowy pobyt z gotowaniem ziołowym. 11 czerwca 2022 roku zostałem zaproszony do pokazowego ogrodu permakultury w Drozdowie koło Zábřeha, o godz. warsztatPoznałam dziewczyny na Festiwalu Aromaterapii. Nasze pierwsze warsztaty odbyły się w zeszłym roku. To spotkanie było wspaniałe. Z przyjemnością przyjęłam zaproszenie w tym roku i z radością je przyjęłam. W czerwcu chciałabym zorganizować całodniowe spotkanie z ziołami i prelekcję na temat przesilenia letniego. Przygotowuję nowe elementy, którymi chciałabym wzbogacić kursy, oczywiście w kontekście natury i ziół. Na początku września przygotowuję warsztaty fermentacyjne, a pod koniec września organizujemy je ponownie. Aromaterapia i zioła Warsztaty „Jesienne owoce z fermentacją” w Brnie. Wszystkie wydarzenia dostępne na mojej stronie internetowej. www.zasipkovymkerem.cz
A co gorsza, studiuję na pierwszym roku w Szkole Zielarskiej i z niecierpliwością czekam na drugi rok. Planujemy już inne projekty na początek przyszłego roku, ale przede wszystkim chciałabym do końca roku opublikować książkę z bajkami, która oczywiście będzie nosiła tytuł „Za krzakiem dzikiej róży” i zaprosić na spotkanie w naszej lokalnej bibliotece, prezentując ją wszystkim zainteresowanym. Ten świat naprawdę mnie napędza, więc mam nadzieję, że poprzez ten wywiad udało mi się przekazać Wam choć odrobinę mojej miłości do natury.
Życzę wszystkim czytelnikom pięknej wiosny i wielu fanów dla Waszej strony. Dziękuję za zaproszenie.
Dziękuję za miły wywiad i mam nadzieję, że Ty, Ewo, i Twój projekt „Za krzakiem dzikiej róży” będą nadal odnosić sukcesy i nas inspirować. Cudownego wiosennego dnia!



Cześć, chciałbym zapytać, czy istnieją jakieś zioła na wysoki poziom kreatyniny we krwi? Jestem kilka dni po biopsji nerki i nie stwierdzono u mnie żadnej choroby, lekarz stwierdził, że moja słaba funkcja nerek wynika z wysokiego ciśnienia krwi. Mam 49 lat i mieszkam niedaleko Frydku. Dziękuję, Hanik.
Witam Panie Hanik,
Polecamy kontakt z zielarzem, panią Evą Huňkovą, bezpośrednio pod tym adresem e-mail zasipkovymkerem@gmail.com
Na pewno Ci doradzi.